Nowy dworzec otwarty. Witajcie w przedsionku Galerii Katowickiej

katowice-dworzecPo prawie dwóch latach budowy prezydent Katowic przełożył wajchę i otwarcie nowego dworca kolejowego stało się faktem. – To wizytówka miasta – ocenił Piotr Uszok. Trzy godziny później dworzec wypełnił tłum ciekawych nowego mieszkańców Katowic.

Pierwsi byli oficjele, pracownicy Grupy PKP, firmy Neinver, politycy i samorządowcy. W hali wejściowej zjawili się m.in. były premier Jerzy Buzek, minister transportu Sławomir Nowak, prezes Grupy PKP Jakub Karnowski, wojewoda Zygmunt Łukaszczyk, marszałek Adam Matusiewicz oraz senator Kazimierz Kutz. W tłumie byli też prezydenci śląskich miast, posłowie i radni.

Zaszczyt symbolicznego otwarcia dworca przypadł gospodarzowi Katowic Piotrowi Uszokowi, który nie przeciął wstęgi, lecz przełożył ogromną kolejową wajchę ustawioną na scenie. Potem podziękował firmie Neinver i PKP, które inwestycję sfinansowały.

– Róbmy wszystko, żeby ten dworzec zawsze wyglądał tak jak teraz. Bo wszyscy pamiętamy, jak wyglądał ten stary – przypomniał przy okazji były premier Jerzy Buzek.

Ludzie oczekiwali zmian

Punktualnie o godz. 16 dworzec otwarto dla pasażerów i tłumów, które już wcześniej ustawiły się przed halą. W pierwszych minutach na dworzec weszło co najmniej 1500 osób. Wielu gmach się podobał, choć nie brakowało głosów, że w porównaniu ze starym dworcem ten jest mniejszy. Przedstawiciele firmy Neinver zapewniali, że tak naprawdę pasażerowie mają tu do dyspozycji znacznie więcej miejsca.

Podróżnym, gościom i przechodniom długo przyglądał się Nicolas Roques z pracowni Sud Architectes, która zaprojektowała dworzec i budowaną obok Galerię Katowicką. – Warto zobaczyć, jak odkrywają to miejsce na nowo. Widać, że oczekiwali zmian – mówił Roques. Dodał, że gdy zacznie działać tunel, podziemny dworzec autobusowy, a w końcu galeria handlowa, to miejsce będzie odbierane jeszcze inaczej. – Dziś mamy gotowy tylko jeden puzzel gigantycznej układanki – podkreślał.

Więcej miejsca dla handlu niż podróżnych

Katowiczanka Monika Kołodziej mówiła, że dworzec jej się podoba. – Jest jasno i bezpiecznie. Teraz będzie można tędy przejść, wcześniej omijałam to miejsce, gdy tylko mogłam – chwaliła.

Były też głosy krytyczne. – Nie podoba mi się. Jest mniej kas, nie ma poczekalni. Więcej tu miejsca dla handlu niż podróżnych – mówił katowiczanin Aleksander Pawlak.

Lucyna i Wiesław Grządzielowie z Katowic przyszli na otwarcie dworca z córkami: 13-letnią Magdą i 5-letnią Zuzią. Mówili, że byli tu w październiku 2010 roku, gdy starą halę zamykano. Od samego początku pan Wiesław śledził codziennie przez kamerę internetową, co nowego pojawiało się na budowie dworca, i pokazywał rodzinie. – Skoro razem żegnaliśmy stary dworzec, to i razem go witamy – śmiali się Grządzielowie. – Za mało przestrzeni, wizualnie wygląda to fajnie, ale nie do końca o to chodziło. Kielichy widać cztery, i to niecałe. Jesteśmy nieco zawiedzeni – oceniali.

Budowa trwa

Okazało się też, że na dworzec nie można się dostać środkowym tunelem pod peronami. To wejście nadal będzie zamknięte, bo PKP PLK nie skończyły na czas remontu tunelu. Na razie czynne były też tylko dwie z czterech kas Kolei Śląskich. Prezes Marek Worach zapewniał, że wszystkie będą czynne od 5 listopada.

Nowy dworzec ma około 6 tys. m kw. powierzchni. Oprócz kas i punktów informacyjnych jest tu ponad 30 sklepów. Tę część dworca obserwuje 38 kamer. Tuż obok powstaje ogromna galeria handlowa z 250 sklepami. W podziemiach kompleksu będzie parking na 1200 samochodów, dworzec autobusowy oraz tunel, który łączy ul. Słowackiego z ul. Dworcową. Całość ma kosztować około 240 mln euro.

No comments yet.

Dodaj komentarz